Najczęstsze pytanie, jakie dostaję od osób prowadzących małą firmę w Skierniewicach i okolicy, brzmi tak: „Czy mi wystarczy jedna strona, czy muszę robić coś większego?”. Pytanie jest sensowne, bo różnica w cenie i w czasie realizacji jest wyraźna, a nikt nie chce płacić za rozbudowany serwis, z którego wykorzysta jedną trzecią.
Onepage to strona złożona z jednego długiego, przewijanego ekranu — wszystkie sekcje (oferta, o mnie, opinie, kontakt) są pod jednym adresem, a menu przewija do właściwego miejsca, zamiast otwierać nową podstronę. Poniżej opisuję, kiedy taka forma robi swoje, a kiedy po kilku miesiącach zaczyna uwierać.
Dla kogo onepage sprawdza się najlepiej
Onepage działa wtedy, gdy masz jedną główną usługę albo jedną wyraźną grupę klientów, a decyzja o kontakcie zapada szybko. Klient wchodzi, przewija, widzi co robisz, gdzie działasz i ile to mniej więcej kosztuje — i dzwoni. Nie potrzebuje trzydziestu podstron, żeby się przekonać.
W praktyce najlepiej wypada u:
- fizjoterapeutów, kosmetologów, trenerów personalnych — jedna usługa, lokalny zasięg, decyzja podejmowana szybko;
- ekip remontowych, elektryków, hydraulików — liczy się telefon i zdjęcia realizacji, nie encyklopedia;
- fotografów, cukierni, food trucków — portfolio i kontakt załatwiają sprawę;
- firm, które dopiero startują i chcą mieć porządny adres w sieci, zanim ustabilizują ofertę.
Wspólny mianownik: jedna obietnica, jeden odbiorca, jedno wezwanie do działania. Onepage nie rozprasza, bo nie ma dokąd uciec — cała droga klienta prowadzi w dół, do formularza albo numeru telefonu.
Kiedy jedna strona zaczyna być za mała
Problemy pojawiają się w momencie, gdy usług jest więcej niż trzy i każda ma innego odbiorcę. Biuro rachunkowe obsługujące jednoosobowe działalności, spółki i kadry ma trzy różne rozmowy do przeprowadzenia. Wciśnięcie ich w jeden ekran kończy się stroną, którą trzeba przewijać minutę, a i tak nikt nie znajdzie tego, po co przyszedł.
Drugi sygnał to plany wobec Google. Jedna strona to w praktyce jeden adres, czyli jeden zestaw fraz, na które realnie może się pokazywać. Jeśli chcesz być widoczny osobno na „księgowość dla spółek Skierniewice” i osobno na „kadry i płace Skierniewice”, potrzebujesz osobnych podstron — inaczej te tematy przeszkadzają sobie nawzajem w obrębie jednego dokumentu.
Trzeci sygnał: treści przybywa. Blog, katalog realizacji, cennik z wieloma wariantami, dokumenty do pobrania. Onepage rozdmuchany do dwunastu sekcji ładuje się wolniej i czyta się gorzej niż uporządkowany serwis z normalnym menu.
Ile to kosztuje i ile trwa
Pakiet Onepage kosztuje u mnie 1200 zł. W tej kwocie mieści się projekt układu, wdrożenie na WordPressie, sekcja kontaktowa z formularzem, podstawowa konfiguracja pod Google oraz mapa dojazdu. Do tego dochodzą koszty niezależne ode mnie: domena mniej więcej 60–120 zł rocznie i hosting od około 200 zł rocznie w rozsądnym standardzie.
Realizacja zajmuje zwykle od czterech do siedmiu dni roboczych, licząc od momentu, w którym mam komplet materiałów. I tu jest sedno: najczęściej to nie projektowanie przeciąga termin, tylko czekanie na teksty i zdjęcia. Jeśli masz gotowe logo, kilkanaście dobrych fotografii i opis usług, robimy to szybko. Jeśli materiałów nie ma, projekt potrafi się rozciągnąć na kilka tygodni, dlatego proszę o nie na samym początku.
Czego onepage nie zastąpi
Onepage nie zastąpi sklepu. Jeśli sprzedajesz produkty z koszykiem, płatnościami i wysyłką, potrzebujesz WooCommerce — próba obsłużenia zamówień formularzem kontaktowym kończy się bałaganem w skrzynce mailowej. Nie zastąpi też rozbudowanej bazy wiedzy ani systemu rezerwacji z kalendarzem, choć proste zapisy da się na onepage podpiąć zewnętrznym narzędziem.
Nie jest przy tym tak, że onepage to strona „gorsza”. To po prostu inna forma. Widziałam jednostronicowe serwisy, które przynosiły więcej telefonów niż rozbudowane witryny konkurencji, bo były konkretne i miały numer widoczny na komórce bez przewijania. Większość ruchu u moich klientów przychodzi dziś z telefonów, więc ten szczegół waży więcej, niż się wydaje.
Co zrobić, gdy firma urośnie
Najczęstsza obawa brzmi: „a jak za rok będę mieć więcej usług, to wszystko od nowa?”. Nie od nowa. Jeżeli onepage powstaje na WordPressie w przemyślanej strukturze, rozbudowa polega na dołożeniu podstron i przebudowie menu, a nie na wyrzuceniu dotychczasowej pracy. Kolorystyka, logo, zdjęcia, teksty i konfiguracja hostingu zostają.
Warto tylko z góry ustalić, które sekcje w przyszłości staną się osobnymi podstronami. Wtedy przeprowadzka jest kwestią kilku dni, a nie kolejnego pełnego projektu. Aktualne zestawienie form i cen znajdziesz w sklepie.
Krótki test: onepage czy jednak nie
Odpowiedz sobie na cztery pytania. Jeśli na trzy z nich odpowiesz „tak”, onepage prawdopodobnie wystarczy.
- Czy masz maksymalnie trzy usługi kierowane do podobnego odbiorcy?
- Czy klienci kontaktują się z Tobą głównie telefonicznie, po krótkim sprawdzeniu firmy w sieci?
- Czy działasz lokalnie, na terenie jednego miasta lub powiatu?
- Czy w najbliższym roku nie planujesz bloga ani sprzedaży online?
Jeśli przy dwóch lub więcej pytaniach pojawia się wahanie, warto porozmawiać o serwisie wielostronicowym. To nie oznacza od razu dużego budżetu — czasem wystarczy pięć spokojnie ułożonych podstron zamiast jednej bardzo długiej.
Jeśli nie masz pewności, czy onepage wystarczy akurat w Twoim przypadku — napisz albo zadzwoń, powiem wprost, bez owijania. Wystarczy krótki opis tego, czym się zajmujesz i skąd dziś przychodzą klienci; na tej podstawie odpowiem, czy jedna strona załatwia sprawę, i podam termin oraz cenę.
Ewelina Grzelak, EWELA design
tel. +48 511 254 321
e-mail: biuro@eweladesign.pl
Zobacz pakiety i ceny