„Biorę ten pakiet z 200 GB, bo na pewno się nie skończy” — słyszę to za każdym razem, gdy klient sam wybiera hosting przed rozmową ze mną. Po roku okazuje się, że strona zajmuje 700 megabajtów, a rachunek jest trzy razy wyższy, niż powinien.

Miejsce na serwerze to jeden z najbardziej mylących parametrów w ofertach hostingowych, bo jest łatwy do porównania i ładnie wygląda w tabelce. Pokazuję, ile realnie waży strona firmowa i co powoduje, że ten ciężar rośnie.

Ile faktycznie waży typowa strona

Liczby z instalacji, którymi się opiekuję, są dość powtarzalne. Sam WordPress z motywem i kilkunastoma wtyczkami to około 250–400 MB, zanim wgrasz jakąkolwiek własną treść. Do tego dochodzą materiały:

Warto zwrócić uwagę, że baza danych, czyli miejsce, gdzie siedzą treści i zamówienia, waży bardzo mało. Typowa baza strony firmowej to 20–80 MB, baza średniego sklepu rzadko przekracza 500 MB. Cały ciężar to pliki, a wśród plików niemal wyłącznie zdjęcia.

Co naprawdę zjada miejsce

Największym pożeraczem są zdjęcia wgrywane prosto z telefonu albo aparatu. Fotografia z lustrzanki to 8–15 MB, a WordPress robi z niej dodatkowo kilka miniatur. Wgranie stu takich plików to półtora giga, choć na stronie te same zdjęcia mogłyby zajmować dwieście megabajtów bez widocznej różnicy w jakości.

Drugi w kolejności jest bałagan po latach użytkowania. Kopie zapasowe zapisywane przez wtyczkę na tym samym serwerze potrafią zająć więcej niż sama strona — widziałam instalacje, na których leżało dwadzieścia archiwów po 600 MB. Do tego dochodzą stare wtyczki i motywy, których nikt nie usunął, rewizje wpisów, pliki tymczasowe wtyczek optymalizujących obrazy i logi błędów rosnące po kilkanaście megabajtów tygodniowo.

Trzecia sprawa to poczta. W wielu pakietach skrzynki e-mail dzielą przestrzeń ze stroną. Jedna aktywna skrzynka firmowa po pięciu latach to spokojnie 5–10 GB, głównie z powodu załączników. Jeśli więc czujesz, że miejsce znika bez powodu, zacznij od sprawdzenia poczty, a nie strony.

Dlaczego 10 GB to zwykle właściwa liczba

Dla strony firmowej bez sklepu 10 GB oznacza kilkanaście razy więcej miejsca, niż potrzebujesz na start, i zapas na kilka lat regularnego dodawania treści. Nawet jeśli co miesiąc dorzucasz galerię z realizacji, przy rozsądnie przygotowanych zdjęciach rośniesz o 50–150 MB rocznie.

Taki pakiet oferuję jako Hosting Start i w praktyce jest to rozmiar, przy którym zostaje większość moich klientów z wizytówką lub stroną usługową. Przejście wyżej ma sens, gdy pojawia się sklep z dużym katalogiem albo wiele skrzynek pocztowych.

Kiedy naprawdę trzeba więcej

Są sytuacje, w których większy pakiet jest uzasadniony od pierwszego dnia. Sklep z katalogiem powyżej pięciuset produktów, gdzie każdy ma po pięć zdjęć. Strona z materiałami do pobrania — katalogi PDF, instrukcje, dokumentacja techniczna. Portfolio fotografa albo firmy budowlanej, która dokumentuje każdą realizację po kilkadziesiąt ujęć.

Filmy to osobny temat. Nie trzymaj ich na hostingu strony, nawet jeśli miejsce pozwala. Jeden materiał na pięć minut waży kilkaset megabajtów, a serwer współdzielony nie jest przystosowany do wysyłania takich plików wielu osobom naraz. Wrzuć film na YouTube albo Vimeo i osadź go na stronie — będzie działał płynniej i nic nie kosztuje.

Miejsce to nie wszystko

Przy wyborze hostingu przestrzeń dyskowa jest parametrem najmniej istotnym, a najczęściej eksponowanym. Ważniejsze są rzeczy, które trudniej pokazać w tabelce: wersja PHP i możliwość jej zmiany, limit pamięci dla skryptów, obecność kopii zapasowych po stronie dostawcy, czas odpowiedzi serwera i to, czy da się dodzwonić do wsparcia.

Widziałam strony na pakietach z „nielimitowanym” miejscem, które ładowały się cztery sekundy, bo serwer był przeciążony. Nielimitowany dysk nie pomoże, jeśli baza danych odpowiada wolno.

Jak sprawdzić i odzyskać miejsce

Zanim dołożysz gigabajty, zrób porządek. Zwykle udaje się odzyskać od trzydziestu do sześćdziesięciu procent zajętości:

  1. Zajrzyj w panelu hostingu do informacji o wykorzystaniu dysku, osobno dla strony i dla poczty.
  2. Usuń kopie zapasowe trzymane na serwerze — powinny leżeć poza nim, w chmurze albo na Twoim dysku.
  3. Skasuj nieużywane motywy i wtyczki, zostaw jeden motyw rezerwowy.
  4. Ogranicz liczbę rewizji wpisów do pięciu ostatnich.
  5. Skompresuj bibliotekę zdjęć i pozbądź się plików, które nigdzie nie są wykorzystane.
  6. Wyczyść starą pocztę z załącznikami i skonfiguruj archiwizację lokalną.

Przy okazji dobra zasada na przyszłość: zdjęcia przed wgraniem zmniejszaj do 1600–2000 pikseli szerokości. Do wyświetlenia na ekranie w zupełności wystarczy, a plik schodzi z ośmiu megabajtów do dwustu kilobajtów. Przy stu zdjęciach to różnica między siedmiuset megabajtami a dwudziestoma.


Jeśli nie wiesz, ile miejsca zajmuje Twoja strona i czy pakiet, za który płacisz, nie jest za duży — napisz, sprawdzę to i policzę. Przeglądam zajętość dysku, robię porządek w plikach i dobieram pakiet do realnych potrzeb; potrzebuję jedynie dostępu do panelu hostingu.

Ewelina Grzelak, EWELA design
tel. +48 511 254 321
e-mail: biuro@eweladesign.pl
Zobacz pakiety i ceny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *