„Znajomy mówi, że Shopify jest prostszy i mam mniej roboty. Kolega z branży twierdzi, że WooCommerce, bo nic nie płacę co miesiąc. Kto ma rację?” — takie pytanie dostałam ostatnio od właścicielki niewielkiej marki odzieżowej i jest ono zupełnie sensowne, bo obie strony mówią prawdę, tylko o innych rzeczach.
Nie mam interesu w tym, żeby przekonywać do jednego rozwiązania na siłę, choć wdrażam sklepy na WooCommerce. Poniżej opisuję różnice tak, jak wyglądają z perspektywy firmy działającej w Polsce, i podaję sytuacje, w których sama odradzam swoje rozwiązanie.
Model kosztowy: abonament kontra jednorazowe wdrożenie
Shopify to usługa abonamentowa. Płacisz co miesiąc za dostęp do platformy, orientacyjnie równowartość stu kilkudziesięciu złotych za plan podstawowy, więcej za wyższe. Cennik jest w dolarach i bywa zmieniany, więc przed decyzją warto go sprawdzić u źródła. Do tego dochodzą płatne aplikacje: integracja z polskim przewoźnikiem, faktury, subskrypcje — każda po kilka albo kilkanaście dolarów miesięcznie. Ta kwota rośnie po cichu, bo dokłada się po jednej pozycji.
WooCommerce jako oprogramowanie jest darmowy. Płacisz raz za wdrożenie, a potem tylko za hosting i domenę oraz ewentualne wtyczki płatne. Za to sam odpowiadasz za aktualizacje i kopie zapasowe albo zlecasz to komuś w ramach opieki. Krótko: w Shopify kupujesz spokój za stałą opłatę, w WooCommerce kupujesz kontrolę i płacisz za nią pracą lub zleceniem.
Do kogo należą dane i sklep
To różnica, którą warto zrozumieć, zanim zacznie się cokolwiek wgrywać. Sklep na Shopify działa na cudzej infrastrukturze i na cudzych warunkach. Możesz wyeksportować produkty i klientów, ale samego sklepu — wyglądu, konfiguracji, aplikacji — nie przeniesiesz. Zmiana platformy oznacza budowę od nowa.
Sklep na WooCommerce to pliki i baza danych na Twoim hostingu. Możesz go spakować i przenieść do innej firmy hostingowej albo oddać innemu wykonawcy w dowolnym momencie. Dla części moich klientów to argument decydujący, zwłaszcza gdy sklep jest głównym źródłem przychodu firmy.
Integracje polskie: płatności, przesyłki, faktury
Tu WooCommerce ma przewagę wynikającą po prostu z popularności w Polsce. Przelewy24, PayU, Autopay, BLIK, paczkomaty InPost z mapą wyboru, kurier DPD, integracja z Furgonetką, Baselinkerem czy Fakturownią — wszystko to ma gotowe, utrzymywane wtyczki, często darmowe lub jednorazowo płatne.
Shopify obsługuje polskie płatności i przewoźników, ale zwykle przez aplikacje zewnętrznych dostawców, płatne miesięcznie. Doszła też sprawa, o której warto pamiętać: jeśli nie korzystasz z bramki płatniczej samego Shopify, platforma dolicza dodatkową prowizję od każdej transakcji, poza prowizją operatora płatności. Przy sprzedaży rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie ta różnica robi się widoczna w rocznym rozliczeniu.
Warto też sprawdzić rzecz przyziemną: czy dostawca płatności, z którym chcesz pracować, wystawia dokumenty i rozlicza się w sposób wygodny dla Twojej księgowości. To brzmi jak drobiazg, dopóki nie trzeba co miesiąc ręcznie przepisywać prowizji z angielskiego zestawienia.
Elastyczność i wygląd
Shopify jest szybszy na starcie. Wybierasz szablon, wgrywasz produkty, sklep stoi w kilka dni. Dopóki potrzebujesz standardowego sklepu, jest to naprawdę wygodne. Kłopoty zaczynają się przy nietypowych wymaganiach — własny sposób liczenia ceny, nietypowe warianty, integracja z programem magazynowym, którego nikt nie obsługuje. Wtedy albo znajdziesz aplikację, albo płacisz za programowanie w języku charakterystycznym dla tej platformy.
W WooCommerce ograniczeń jest mniej, bo masz dostęp do wszystkiego. Cena tej swobody to większa odpowiedzialność: więcej elementów, które trzeba utrzymać w dobrym stanie. Dlatego sklep na WooCommerce zawsze oddaję razem ze szkoleniem i propozycją opieki technicznej — bez tego drugiego łatwo o zaniedbanie.
Kiedy odradzam WooCommerce
Są sytuacje, w których szczerze mówię klientowi, że lepiej wybierze platformę abonamentową:
- gdy nikt w firmie nie chce mieć nic wspólnego z aktualizacjami i nie ma budżetu na opiekę techniczną;
- gdy sklep ma być testem pomysłu na trzy miesiące i liczy się wyłącznie czas uruchomienia;
- gdy asortyment jest prosty, sprzedaż idzie głównie z mediów społecznościowych, a właściciel woli stałą opłatę niż jednorazowy wydatek;
- gdy planowana jest sprzedaż na kilku rynkach zagranicznych i zależy na gotowej obsłudze walut.
W drugą stronę: jeśli sprzedajesz w Polsce, zależy Ci na własności rozwiązania, integracjach z polskimi usługami i chcesz mieć koszty stałe pod kontrolą — WooCommerce wypada lepiej niemal zawsze.
Jak zdecydować bez żałowania
Policz koszt na trzy lata, nie na miesiąc. Zsumuj po jednej stronie abonament i aplikacje razy trzydzieści sześć miesięcy, po drugiej wdrożenie plus hosting i opiekę za ten sam okres. Potem dopisz do tego jedno pytanie, którego nie widać w tabelce: co się stanie, jeśli za dwa lata będziesz chciał zmienić wykonawcę albo przenieść sklep. Odpowiedź na to pytanie zwykle przeważa szalę bardziej niż sama arytmetyka.
I jeszcze jedno, niezależne od wyboru platformy: żadna z nich nie przyprowadzi klientów sama z siebie. Sklep jest narzędziem sprzedaży, a nie jej źródłem, więc równolegle warto zaplanować, skąd wezmą się odwiedzający — z wyszukiwarki, z mediów społecznościowych czy ze stałej bazy klientów.
Jeśli wahasz się między platformą abonamentową a własnym sklepem, napisz do mnie — porównam oba warianty na liczbach dopasowanych do Twojej sprzedaży. Wystarczy, że podasz przybliżoną liczbę produktów, planowaną skalę zamówień i wykorzystywane formy płatności; w odpowiedzi dostajesz zestawienie kosztów na trzy lata i uczciwą rekomendację.
Ewelina Grzelak, EWELA design
tel. +48 511 254 321
e-mail: biuro@eweladesign.pl
Zobacz pakiety i ceny