„Warsztat zza rogu wyświetla się w mapach nad moją firmą, chociaż działa krócej ode mnie” — to chyba najczęstsze zdanie, jakie słyszę na pierwszym spotkaniu. Zwykle towarzyszy mu przekonanie, że gdzieś jest przycisk albo opłata, która natychmiast to zmienia.

Takiego przycisku nie ma. Jest za to kilka czynników, które Google opisuje całkiem otwarcie, i większość z nich da się poprawić samodzielnie w dwa, trzy wieczory. Pokazuję, na co masz realny wpływ, a z czym po prostu trzeba się pogodzić.

Bliskość, trafność, popularność

Google od lat powtarza to samo: o kolejności w wynikach lokalnych decydują trzy rzeczy. Bliskość, czyli odległość między osobą szukającą a Twoim adresem. Trafność, czyli to, jak dobrze Twój profil odpowiada na konkretne zapytanie. I popularność, czyli to, jak bardzo firma jest znana i opisywana w sieci.

To ważne rozróżnienie, bo zdejmuje z barków sporo frustracji. Jeśli ktoś szuka „fryzjer” stojąc dwie ulice od konkurencji, ta konkurencja wygra i nic tego nie odwróci. Ale ten sam człowiek, wpisując „fryzjer koloryzacja Skierniewice”, zobaczy zupełnie inną listę — i tu masz już bardzo dużo do powiedzenia.

Bliskość — jedyny czynnik, którego nie przestawisz

Adres firmy to fundament. Google pokazuje wizytówkę osobom, które są w okolicy albo szukają usługi „w Skierniewicach”, „w Łowiczu”. Jeśli prowadzisz gabinet na obrzeżach miasta, w centrum będziesz przegrywać z tymi, którzy siedzą przy rynku. To nie jest kara ani błąd konfiguracji.

Co możesz zrobić: jeśli dojeżdżasz do klienta, ustaw w profilu obszar działania zamiast samego adresu. Firma usługowa bez lokalu — hydraulik, elektryk, mobilna kosmetyczka — powinna mieć zaznaczone konkretne miejscowości, a adres ukryty. Wtedy Google przestaje traktować Twój dom jako jedyny punkt odniesienia.

Kategorie i opis, czyli cała trafność

Kategoria główna to najmocniejszy pojedynczy element, jaki ustawiasz ręcznie. Wybierz tę, która opisuje to, z czego żyjesz, a nie tę najszerszą. „Salon kosmetyczny” i „gabinet podologiczny” to dwa różne światy i dwa różne zestawy zapytań.

Kategorii dodatkowych dodaj tyle, ile faktycznie pasuje — zwykle dwie, trzy. Dorzucanie dziesięciu nie pomaga, a rozmywa obraz firmy. Do tego uzupełnij listę usług: każda pozycja to osobne hasło, po którym możesz się pokazać. W opisie napisz normalnym językiem, co robisz i dla kogo, bez upychania nazwy miasta w co drugim zdaniu.

NAP — trzy dane, które muszą się zgadzać wszędzie

NAP to skrót od nazwy, adresu i telefonu (name, address, phone). Google porównuje te dane między wizytówką, Twoją stroną i katalogami firm. Rozbieżności obniżają zaufanie do profilu.

W praktyce chodzi o drobiazgi, które łatwo przeoczyć:

Uporządkowanie tego zajmuje zwykle jedno popołudnie i jest najtańszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla widoczności w mapach.

Opinie i posty, czyli sygnał, że firma żyje

Popularność Google ocenia między innymi po opiniach i po tym, czy profil jest utrzymywany. Nie chodzi o wyścig na gwiazdki. Profil z dwudziestoma szczerymi opiniami i odpowiedziami właściciela wygląda lepiej niż ten ze stoma, pod którymi nikt się nie odzywa.

Poproś o opinię wtedy, gdy klient jest zadowolony — najlepiej od razu, wysyłając link SMS-em. Odpowiadaj na wszystkie, także na te słabe, spokojnie i rzeczowo. Nigdy nie kupuj opinii; Google je wycina, a klienci rozpoznają je szybciej, niż się wydaje.

Posty w profilu to krótkie wpisy z ofertą, nowością albo zmianą godzin. Znikają po tygodniu lub dwóch, więc mają sens tylko regularnie. Jeden post na dwa tygodnie w zupełności wystarczy — chodzi o to, żeby profil nie sprawiał wrażenia porzuconego.

Czego wizytówka nie zrobi za stronę

Wizytówka i strona pracują razem. Jeśli w profilu masz usługę „montaż rolet zewnętrznych”, a na stronie ani słowa na ten temat, Google nie ma czego potwierdzić. Podstrona opisująca daną usługę, z cenami albo widełkami, wzmacnia to, co deklarujesz w profilu.

Jeśli sama konfiguracja wizytówki to dla Ciebie za dużo klikania, robię to jednorazowo w ramach usługi konfiguracja Profilu Firmy Google. Gdy zależy Ci na tym, żeby ktoś pilnował tego co miesiąc razem z treściami na stronie, sensowniejsza będzie opieka SEO.

Od czego zacząć w najbliższy weekend

Kolejność, która u moich klientów daje najwięcej przy najmniejszym nakładzie pracy:

  1. Zweryfikuj wizytówkę, jeśli nie jest jeszcze potwierdzona — bez tego reszta nie ma znaczenia.
  2. Zmień kategorię główną na najbardziej precyzyjną i usuń przypadkowe dodatkowe.
  3. Uzupełnij listę usług i krótkie opisy przy każdej z nich.
  4. Wyrównaj nazwę, adres i telefon między wizytówką a stroną.
  5. Wgraj osiem do dwunastu własnych zdjęć: wnętrze, wejście z ulicy, efekty pracy.
  6. Poproś o opinie pięciu ostatnich zadowolonych klientów.

Efektów nie zobaczysz następnego dnia. Zmiany w mapach zwykle stabilizują się po dwóch, czterech tygodniach, a przy silnej konkurencji dłużej. Warto w tym czasie zaglądać do statystyk profilu — pokazują, po jakich hasłach ludzie faktycznie Cię znajdują, i to bywa najbardziej pouczające.


Jeśli nie wiesz, czy Twoja wizytówka jest ustawiona dobrze, czy tylko wypełniona — napisz, przejrzę ją i powiem wprost. Sprawdzam kategorie, usługi, spójność danych z Twoją stroną i przygotowuję listę poprawek; na start potrzebuję tylko dostępu do profilu i adresu strony.

Ewelina Grzelak, EWELA design
tel. +48 511 254 321
e-mail: biuro@eweladesign.pl
Zobacz pakiety i ceny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *