Kiedy myślisz o stronie dla firmy, szybko trafiasz na dwie drogi: gotowy kreator, w którym „sam sobie wyklikasz” stronę, albo WordPress — system, na którym stoi znaczna część internetu. Obie mają sens, ale w innych sytuacjach.
Kreator: szybko, prosto, w jednym miejscu
Kreatory typu Wix, Squarespace czy polskie odpowiedniki dają hosting, domenę, szablony i edytor w jednym abonamencie. Zaletą jest to, że nie musisz niczego instalować ani aktualizować — dostawca robi to za Ciebie.
To dobry wybór, gdy potrzebujesz prostej wizytówki na wczoraj, budżet jest minimalny, a strona ma głównie potwierdzać, że firma istnieje. Wielu jednoosobowych działalności naprawdę nie potrzebuje więcej.
Gdzie kreator zaczyna uwierać
Problemy pojawiają się później, i zwykle są to te same trzy.
Nie wyprowadzisz strony. Treść i układ są zapisane w formacie danego kreatora. Przeniesienie strony gdzie indziej oznacza w praktyce zrobienie jej od nowa. Płacisz abonament tak długo, jak długo strona ma działać — i rośnie on wtedy, kiedy dostawca zdecyduje.
Kończą się możliwości. Dopóki chcesz standardowych sekcji, jest dobrze. Gdy potrzebujesz nietypowego formularza, integracji z systemem rezerwacji albo sklepu z abonamentami, okazuje się, że „tak się nie da”.
SEO bywa ograniczone. Podstawy są w porządku, ale gdy chcesz sensownie zarządzać przekierowaniami, danymi strukturalnymi czy szybkością ładowania, kontroli jest mniej niż byś chciał.
WordPress: więcej swobody, ale ktoś musi go pilnować
WordPress to oprogramowanie, które instalujesz na własnym hostingu. Wszystko należy do Ciebie: pliki, baza danych, treści. Możesz zmienić firmę, która się nim opiekuje, i zabrać stronę ze sobą.
Do tego dochodzi ekosystem — praktycznie każda funkcja, której potrzebuje mała firma, istnieje jako wtyczka: sklep, rezerwacje, newsletter, wielojęzyczność, zaawansowane SEO. Z wizualnym kreatorem układ strony składa się na ekranie, więc późniejsze zmiany w treści nie wymagają programisty.
Cena tej swobody to odpowiedzialność. WordPress, motyw i wtyczki dostają aktualizacje co kilka tygodni, w tym poprawki bezpieczeństwa. Strona bez aktualizacji przez rok to strona, która prędzej czy później zostanie zaatakowana. Ktoś musi też robić kopie zapasowe i pilnować szybkości.
Jak wybrać
W praktyce decyzja sprowadza się do kilku pytań:
- Czy strona ma rosnąć? Jeśli za rok dojdzie sklep albo blog — WordPress.
- Czy zależy Ci na pozycjach w Google? Jeśli tak, chcesz mieć pełną kontrolę nad techniczną stroną SEO.
- Kto będzie to utrzymywał? Jeśli nikt i nie chcesz nikogo zatrudniać — kreator zdejmuje ten problem z głowy.
- Czy strona musi wyglądać jak Twoja marka? Szablony kreatora są rozpoznawalne. Indywidualny projekt na WordPressie — nie.
Trzecia droga, o której się nie mówi
Możesz mieć WordPressa i nie zajmować się nim samodzielnie. Opieka techniczna kosztuje kilkadziesiąt złotych miesięcznie — tyle, ile abonament kreatora — a w zamian ktoś wgrywa aktualizacje, trzyma kopie zapasowe i reaguje, gdy coś padnie. Dostajesz swobodę WordPressa bez obowiązków administratora.
Dla większości firm usługowych, które planują działać dłużej niż rok, to najrozsądniejszy układ. Kreator wygrywa tam, gdzie strona ma być tania, prosta i tymczasowa.
Nie wiesz, która droga jest dla Ciebie? W EWELA design pracuję na WordPressie i prowadzę też opiekę techniczną — powiem szczerze, jeśli w Twoim przypadku wystarczy prostsze rozwiązanie.
Ewelina Grzelak, EWELA design
tel. +48 511 254 321
e-mail: biuro@eweladesign.pl
Zobacz pakiety i ceny